O HODOWLI

Założycielką mojej hodowli była prześliczna seterka irlandzka ze znakomitym rodowodem Dora Mahoniowy Jagodnik w domu Malta ,nie była moim pierwszym psem ale pierwszym po którym doczekałam się potomstwa pod przydomkiem Maltabar miała wiele sukcesów wystawowych, zaliczone próby i konkursy polowe dla wyżłów, nieżyjący już wieloletni kierownik sekcji wyżla angielskiego a jednocześnie mój kolega z pracy w PAN Czesław-Sławek Kurowski zabierał nas na różne imprezy myśliwskie gdzie Malta doskonaliła swoje wrodzone umiejętności.
Mój syn, teraz już dorosły wychował się razem z nią i przy niej stawiał swoje pierwsze kroki odeszła od nas jako kilkunastoletnia zastrzelona przez pijanego myśliwego przed szkolą ,został na szczęście skazany.
Po jakimś czasie pojawiła się u nas maleńka Esta z Niedźwiedziej Gawry mój pierwszy berneński pies pasterski, skończyła PT a potem PO i brała udział w wielu pokazach tresury i szkolenia psów obronnych To z nią pojechałam na krycie do Szwajcarii do najlepszego w tamtych latach reproduktora tej rasy Domino von Dorfli P. Beatriks Konig urodziło się 6 szczeniąt a została u mnie Toska Maltabar, pokryta INT CH. Aspenem Litlle Norway’s dała mi przepiękne szczenięta w tym dumę mojej hodowli Multi CH Szajkę Maltabar
W tym okresie sprowadziłam ze Szwajcarii CH Haddock Maltabar i CH Enzo von Kleindewilt oba psy były piękne i dawały wspaniale potomstwo ale szczególnie Haddock został w mojej pamięci jako pies o niezwyklej mądrości .

Moją wieloletnią pracę hodowlaną przerwała ciężka choroba, i zawirowania w życiu rodzinnym ostatni miot berneńczyków urodził się 31 grudnia 2002 roku Matką była oczywiście Szajka Maltabar.

4 lata później mój stan zdrowia znacznie się pogorszył ,przeleżałam pól roku w szpitalu a gdy wróciłam do domu Szajki już nie było na szczęście w ostatnich latach życia Szajki towarzyszyły jej buldożka francuska Draka Werus i amstafka Empress in Black z Samotni Christa w domu Furia, łagodna jak baranek Nie zostałam więc sama.
Furia niestety musiała zostać wysterylizowana, natomiast Draka czyli Bunia dochowała się dwóch miotów pięknych szczeniąt a teraz oczekuje (mam nadzieję ,(trzeciego i już ostatniego). Ja niestety nie mogę już teraz odbierać samodzielnie porodów ale od wielu wielu lat pomaga nam bardzo zaprzyjaźniony lekarz weterynarii Dariusz Gorzkowski, który opiekuje się wszystkimi moimi psami
I tak weszłam w zupełnie nowy etap hodowli ,którego w ogóle się nie spodziewałam, że po latach pracy z dużymi rasami podbije moje serce coś tak maleńkiego jak chihuahua, ale to był dobry wybór, rasa na moje niewielkie możliwości ruchowe .

Teraz jestem na etapie oczekiwania na pierwszy miot chihuahua z przydomkiem Maltabar
Myślę, że przez te niemal trzydzieści lat zrobiliśmy kawałek dobrej pracy hodowlanej
To taka w skrócie historia hodowli Maltabar w skrócie, bo trudno na stronie internetowej hodowli zawrzeć historię polowy swojego życia z psami, ta druga też będzie z nimi ,bo bez nich bez względu na zdrowie i wszystkie inne przeszkody nie ma dla mnie życia.

Maltabar